Tuska nie ma, Kaczyńskiego jeszcze mniej!
 Oceń wpis
   

Premier w zasadzie nic nie mówił na temat polskiej wsi przez te cztery lata. Gdyby odszukać w internecie hasło "Tusk wieś" to tam prawie nic nie ma. Takimi słowami na portalu mypis.pl Jarosław Kaczyński skwitował zaangażowanie Premiera Donalda Tuska w polską wieś.

W sumie to nie dziwi. Nie tylko wieś i rolnictwo - jako gałąź gospodarki jest w naszym kraju od dziesiątków lat zaniedbywana, dziwi natomiast, że Prezes Prawa i Sprawiedliwości a raczej jego sztab spindoktorów sprawdził w internecie hasło "Tusk wieś" a nie spradzwił - dla chociażby porównania "Kaczyński wieś".

W przerwie na kawę postanowiłem to sprawdzić. Wykorzystam w tym celu google.pl . Na wstępie porównamy "wieś"

"Kaczyński wieś" - 1 080, "Tusk wieś" - 2 320.

A teraz inne hasła...

"Kaczyński edukacja" - 1 090, "Tusk edukacja" - 234 000

"Kaczyński praca" - 1 035, "Tusk praca" - 8 900

"Kaczyński biznes" - 1 660, "Tusk biznes" - 7 150

"Kaczyński zdrowie" - 1 970 , "Tusk zdrowie" - 4 330

"Kaczyński ekologia" - 191, "Tus ekologia" - 976

Jedno hasło które znalazłem a którym Kaczyński rzeczywiście wygrywa z Tuskiem jest hasło... smoleńsk!

Komentarze (0)
Generał Jaruzelski - zbrodniarz czy bohater?
 Oceń wpis
   

Od zakończenia II wojny światowej, niemal cały świat stał w obliczu kolejnej a prologiem do tego była tzw. zimna wojna i wyścig zbrojeń. Aż do 1990 roku każda interwencja zbrojna wisiała na włosku. Co mógł Gomułka, co mógł Jaruzelski? Jedynie podrapać się po nosie i nie zrobić większej krzywdy swojemu narodowi bo wojna wietnamska i inne konflikty zbrojne niestety miały miejsce.

Moim zdaniem Jaruzelski zrobił co mógł i na co pozwalały warunki geopolityczne. Oskarżać, że wprowadził stan wojenny? Widocznie była taka potrzeba.

O prawdziwych przyczynach wprowadzenia stanu wojennego prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy, bo do prawdziwego docierania do prawdy trzeba byłoby wnikliwej analizy nie tylko dokumentów polskiego IPN, ale również rosyjskiego KGB, niemieckiej STASI i innych organów bezpieczeństwa komunistycznego bloku.

Czy Jaruzelski to bohater? Nie, ale nie widzę powodów żeby nazywać go też zbrodniarzem...

Komentarze (0)
PSOJ Nasze Jeże wiesza psy na Kuziomskim
 Oceń wpis
   

UWAGA! Poniższa treść została (również) opublikowana na dwóch niezależnych forach dyskusyjnych. Obrót jaki zaczyna przybierać ta sprawa jest zdumiewający.

http://klubciconia.ptaki.info.pl/forum/viewtopic.php?p=123484#123484

http://forum.przyroda.org/topics3/psoj-nasze-jeze-wiesza-psy-na-kuziomskim-vt12091.htm#328468

Do rzeczy...

Osoby Andrzeja Kuziomskiego nie trzeba specjalnie przedstawiać. To wieloletni działacz na rzecz ochrony jeży w Polsce i jak twierdzi liczna grupa lekarzy weterynarii a także naukowców - "jego działalność to krok milowy w stronę poznania gatunku" [red: jeża europejskiego] - osoba zasłużona.

Jeszcze do niedawna Andrzej Kuziomski dla PSOJ "Nasze Jeże"- Polskie Stowarzyszenie Ochrony Jeży "Nasze Jeże" - był kimś w rodzaju absolutnego autorytetu, doradcy merytorycznego, człowieka oddanego sprawie i idei, a dziś w niejasnych okolicznościach - które są wiadome chyba jedynie władzom PSOJ "Nasze Jeże" - oficjalnie robi się z niego bandytę i złodzieja. Moc tych zarzutów jest wręcz niewiarygodna. Czy słusznie?

Oto jakie komunikaty można przeczytać od kilku dni na oficjalnej stronie PSOJ "Nasze Jeże" www.naszejeze.org dotyczące Andrzeja Kuziomskiego.

Uwaga! Ponieważ komunikaty były zamieszczane a następnie przeredagowywane przez administratora w/w witryny, prezentuję ich treść w kolejności chronologicznej (zmian).

Kod:
Komunikat z dnia 05.11.2009

Szanowni Państwo
W ostatnich wypowiedziach medialnych Andrzej Kuziomski żali się, że nie otrzymuje pomocy od naszego Stowarzyszenia, co jest kłamstwem. Otrzymaliśmy szokujące informacje o przeszłości tego pana - pozującego na oddanego opiekuna jeży! Jest podstawa do podejrzenia wyłudzania na ten cel licznych darowizn. Doszły do nas też wieści o karygodnym traktowaniu jeży, z którymi przebywa. W dniu 04 listopada br. ten pan nawet uniemożliwił Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie przeprowadzenie kontroli działalności prowadzonego przezeń Ośrodka Rehabilitacji Jeży w Krakowie przy ul. Kąpielowej 4.

W związku z tym wstrzymujemy, aż do odwołania wszelką pomoc Andrzejowi Kuziomskiemu - do czasu wyjaśnienia powstałych podejrzeń przez odpowiednie organy i urzędy.


Kod:
Komunikat z dnia 07.11.2009

Szanowni Państwo
W ostatnich wypowiedziach medialnych Andrzej Kuziomski żalił się, że nie otrzymuje pomocy od naszego Stowarzyszenia, co dementujemy i wyrażamy oburzenie. W tym samym czasie otrzymaliśmy informacje o pozorowanym opiekowaniu się jeżami - w celu wyłudzania darowizn od ludzi dobrej woli. W dniu 04 listopada br. ten pan uniemożliwił Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie przeprowadzenie kontroli działalności prowadzonego przezeń Ośrodka Rehabilitacji Jeży w Krakowie przy ul. Kąpielowej 4.

W związku z tym, wstrzymujemy współpracę z Andrzejem Kuziomskim - do czasu wyjaśnienia powstałych podejrzeń i wątpliwości przez odpowiednie organy i urzędy.


Pragnę przypomnieć, że z osobą Andrzeja Kuziomskiego prowadzono w mediach bardzo energiczną akcję, której celem było zorganizowanie wystarczającej ilości osób by stworzyć wymagane ustawowo warunki do zawiązania stowarzyszenia PSOJ "Nasze Jeże", a już po samym zalegalizowaniu stowarzyszenia, czyniono wraz z nim kroki do powstania pierwszego w Polsce, a drugiego w europie pogotowia dla jeży - ośrodka rehabilitacji jeży, na czele którego miał stanąć sam Andrzej Kuziomski.

Co więc się stało, że PSOJ "Nasze Jeże" nagle zmienia zdanie o kimś za kogo dałoby sobie wcześniej uciąć głowę i stawia zarzuty takiego kalibru?

Ja w te zarzuty nie wierzę - widziałem jeże, boksy w których przebywają i rozmawiałem z Kuziomskim. Być może doszło do konfliktu interesów na linii Kuziomski-PSOJ, albo świadomie i z premedytacją wykorzystano dobre imię i autorytet Kuziomskiego, by zabezpieczyć powodzenie stowarzyszenia Jerzego i Ireny Zembrowski - PSOJ "Nasze Jeże", oraz projektu "pogotowie dla jeży" a w konsekwencji ich powodzenia - wyrugować Kuziomskiego. Ja bynajmniej odnoszę takie wrażenie.

Jedno jest pewne. Kuziomski kolejny raz został sam... ze swoimi jeżami. Jego wiara, nadzieja i miłość... chyba też.

Komentarze (40)
Wałęsa autorytetem...
 Oceń wpis
   

Dla mnie Lech Wałęsa to AUTORYTET. Żadne poszlaki - bo książka nie jest pisana w świetle dowodów, nie są w stanie umniejszyć dokonań Lecha Wałęsy. Dziękuję mu z całego serca za to co zrobił dla Polski i dla mnie osobiście. Między innymi dzięki Prezydentowi Wałęsie żyję w Wolnej Polsce. Boli tylko, że psują to ludzie dla których bardziej liczy się nienawiść niż zdrowy rozsądek.

Ku uciesze krwiopijców...

Nawet gdyby Lech Wałęsa w latach 70-tych podpisał jakiś dokument SB to co z tego?

Człowieka nie ocenia się po tym jak zaczynał a po tym jak zakończył. Dla mnie zakończył w sposób fenomenalny.

No ale żeby to zrozumieć, trzeba mieć niestety chociaż dwie fałdy więcej od przysłowiowej kury...

BÓG HONOR OJCZYZNA :)

Komentarze (0)
I kto tu WEBB ma pusty?
 Oceń wpis
   
Wczoraj oglądałem piękny mecz, mecz "Austria-Polska". Piękny dlatego, że nie tylko stał na dobrym poziomie ale zawierał w sobie dramatyczne elementy futbolu. Niestety najwięcej dramatyzmu odczułem po tym jak sędzia podyktował rzut karny dla Austriaków. Bramka padła. Oczywiście podyktowanie rzutu karnego w ostatniej minucie w takich okolicznościach-po niby faulu Lewandowskiego, jest niezwykle kontrowersyjne ale nie od dziś wiadomo, że gospodarzom pomagają nawet "ściany".

Stało się i trudno, żyć trzeba dalej ale nie mogę pogodzić się z tym o czym dowiedziałem się z radio. Pseudokibice namierzyli dane - adres zamieszkania, nr telefonu oraz email sędziego Howarda Webb'a i dochodzi do bardzo niepokojących komentarzy a nawet i pogróżek typu "spalimy ci dom", "i tak cie dopadniemy i zabijemy". Myślę, że na poważnie powinna zająć się tym policja!

Pseudokibice!!! Nie macie za grosz honoru i dumy narodowej. Przegrywać też trzeba umieć, to miara i sportowca i kibica.
Komentarze (0)
Argumentomioty...
 Oceń wpis
   
Pewien Pan Iksiński w 1990 roku zaplanował brutalny gwałt na Pani Igrek. Gwałt miał odbyć się jesienią 2007 roku ale pech chciał, że Pan Zetowy chwilowo udaremnił występek Pana Iksińskiego w przeddzień jego popełnienia. Pani Igrek, co zupełnie zrozumiałe, z tego faktu jest niezmiernie uszczęśliwiona - bo dziewictwo teraz w cenie, i gdyby nie kolejne zapowiedzi Pana Iksińskiego, spałaby spokojnym snem.

Pan Iksiński nadal wszem ogłasza, że do gwałtu jednak dojdzie bo jak tłumaczy, z chwilą gdy planował zamiar popełnienia gwałtu nie było zapisów prawnych kwalifikujących przestępstwo a do czynu dojdzie dopiero wtedy gdy taki zapis wejdzie w życie.

Gwałt nie będzie gwałtem a będzie przysługą?

Myślisz, że to żart, że to historia wyssana z palca? Nie!

Być może znudziło Ci się czytanie artykułów o Obwodnicy w Dolinie Rospudy ale tak własnie tłumaczy się Polski Rząd przed całą Unią Europejską.

Polska chce wybudować obwodnicę. Sprzeciwił się temu Sąd Administracyjny w Warszawie, Rzecznik Praw Obywatelskich, Komisja Europejska, środowiska przyrodników i ekologów, oraz zwykli mieszkańcy Unii Europejskiej. Wezwano Polski Rząd do wyjaśnień, wytykając mu niezgodność z prawem UE. Przypomnę, że prawo to Polska przyjęła (w referendum) z chwilą przystąpienia do jej szeregów. Niestety Polski Rząd idzie w zaparte i argumentuje zamiar budowy obwodnicy tym, że plany powstały jeszcze przed przystąpieniem do UE i ich realizacja nie zawiera się w tym prawie.

To bezprawie w granicach bezprawia.

Nie! To Wydumana IV Rzeczpospolita wg prymitywnych klas które w logo partyjnym mają wpis "Prawo i Sprawiedliwość". Niebawem prócz "wydumanej IV RP" przez w/w klasy, będzie "wydumana i wydymana IV RP".
Komentarze (1)
Euro 2012 a przyroda...
 Oceń wpis
   
Bardzo spokojnie obserwuję to co obecnie dzieje się w związku z organizacją Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie. Co prawda nie wierzę w te bajki o wybudowaniu i remoncie (prawie 5000km) dróg, dworców, linii kolejowych, portów lotniczych, stadionów, bazy noclegowej, czy też znacznego poprawienia stanu ośrodków zdrowia, szpitali, etc., ale zastanawiam się nad tym z zupełnie innego kąta.

Inwestorzy i wykonawcy naciskają a rząd zapowiada specustawy dotyczące przetargów, wywłaszczeń, ochrony środowiska a więc wszystko to co w jednoznaczny sposób przekuwa się na wzrost ilości i szybkości wykonania inwestycji.

Jakie zagrożenia dla środowiska płyną w związku z powyższym?

Według mnie ogromne. Nie dość, że w Polsce brakuje planów zrównoważonego rozwoju to jeszcze w obecnej sytuacji zbliżającego się Euro 2012 wszystkie inwestycje będą robione "po łebkach" a specustawy mają ograniczyć protesty "wywłaszczanych na siłę" i ograniczyć możliwości blokady "uciśnionych ekologów".

Powiem wam, że w ciemnych kolorach dla przyrody to wszystko widzę. Bardzo ciemnych...
Komentarze (1)
Kubica kończy karierę w F1
 Oceń wpis
   
Artykuły "Kubica kończy karierę w F1", czy też "Kubica a spiskowa teoria dziejów" można wyczytać w dzisiejszej prasie ( http://poboczem.pl/bez-cenzury/news/kubica-a-spiskowa-teoria-dziejow,927436 )

Nawet gdyby tak się stało to oferty pracy dla Roberta posypią się lawinowo. Ralf Schumacher jest na wylocie z Hondy i zwolni się miejsce na którym niektórzy już widzą Roberta. Red Bull od początku sezonu wypowiadał się o chęci zatrudnieniu Kubicy ale na przeszkodzie stoi BMW. Renault przymierzał się do Roberta już w tamtym roku (odchodził Alonso z teamu) i tylko pech chciał, że ubiegło ich BMW i musieli skorzystać z Kovalainena. A kto jeszcze zaciera łapki po Roberta?. Wcale bym się też nie zdziwił gdyby po Roberta chciał sięgnąć McLaren-Mercedes bo chimeryczny Alonso nie spisuje się zbyt dobrze i już od początku sezonu ma zatargi z inżynierami. Tak więc namawiam do zaprzestania tych spekulacji co do dalszej kariery Roberta Kubicy. Robert jest bardzo dobrym kierowcą z grupy młodych wilków (Hamilton, Rosberg, Kovalainen, Kubica) którzy to nie będą mieli problemów ze znalezieniem pracy w jakimkolwiek zespole. Wtórną sprawą jest też fakt marketingowy. Robert jest pierwszym i jak na razie jedynym kierowcą z byłego bloku wschodniego. Sponsorzy już zacierają ręce by F1 bardziej popularyzować w krajach wschodniej europy (również w Azji) bo ten rynek jest całkowicie pusty i wolny z ogromnym zapotrzebowaniem na sport motorowy i z ogromnym potencjałem sponsorskim. Uważacie, że kariera Roberta Kubicy już się kończy? Nie, ona dopiero się zaczyna i na pewno będzie barwna i radosna. Kubica to kierowca ambitny, waleczny, odważny, skromny i bardzo dojrzały emocjonalnie. Tak trzymaj Robert!
Komentarze (0)
Wstyd narodu 2012...
 Oceń wpis
   
Dzisiejszego dnia całą Polskę obiegła fantastyczna wiadomość. Polska i Ukraina gospodarzami Mistrzostw Europy w piłce nożnej (mężczyzn) w 2012 roku!

W normalnych warunkach nawet można byłoby się cieszyć ale znając polskie realia i potencjał, radość błyskawicznie przygasa.

Bo widzę...

Już widzę te setki tysięcy zadowolonych kibiców z Francji podróżujących Polskimi Kolejami Państwowymi z prędkością większą niż szybka kolej francuska TGW.

Już widzę te setki tysięcy zadowolonych kibiców z Wysp Brytyjskich podróżujących Polskimi Liniami Lotniczymi LOT, rozładowujących się na Okęciu - porcie większym i z większą przepustowością niż lotnisko Heathrow.

Już widzę te setki tysięcy zadowolonych kibiców z Niemiec podróżujących Polskimi, czteropasmowymi autostradami, szerokimi i tak płaskimi jak tor F1 Nurburgring.

Już widzę te setki tysięcy zadowolonych kibiców z Włoch doceniających Polskie makarony dwujajeczne i słodko-kwaśne sosy pomidorowe w restauracjach piękniejszych niż w Mediolanie.

Ja już to wszystko widzę. Europa zaś przejrzy na oczy w 2012 roku.
Komentarze (0)
Raport zoomaniaka
 Oceń wpis
   
Niniejszy artykuł (raport) powstał w oparciu o doniesienia prasy i własne spostrzeżenia na temat planu budowy obwodnicy przez Dolinę Rospudy. Tym samym podkreślam, że moja osoba nie jest powiązana z żadną organizacją pozarządową, czy ugrupowaniem politycznym i piszę tylko we własnym imieniu.

    Dolina Rospudy jest niewielkim skrawkiem ziemi w Polsce o którą trwa bój od 15 lat.

    Przyrodnicy twierdzą, że jest to unikat na skalę światową. Trudno się z ta opinią nie zgodzić, zwłaszcza, że środowiska naukowe (np. Wydział Biologii Uniwersytetu Warszawskiego, Polska Akademia Nauk, etc.) będące niewątpliwie autorytetem, mówią dokładnie tym samym głosem.

    Po drugiej stronie barykady stoją władze Augustowa, mieszkańcy (nie wszyscy), Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, oraz sam inwestor przedsięwzięcia, którzy mają zamiar w tym miejscu (Dolina Rospudy) wybudować obwodnicę.

    Ścierają się bardzo poważne dwie frakcje i nie trudno zauważyć, że w tym sporze tak na prawdę wszyscy mają racje.

    Przez tą atrakcyjną miejscowość przebiega jeden z głównych szlaków transportowych. Jest to zatem miejscowość o bardzo wysokim zagrożeniu dla zdrowia i życia człowieka – mieszkańców, dlatego obwodnica jest dla nich sprawą priorytetową. Priorytetową sprawą staje się również ochrona naturalnych terenów naszego kraju – w tym Doliny Rospudy, przez którą to planowana jest obwodnica.

    W czym zatem tkwi sedno sprawy i dlaczego jest tyle w tym sporu?

    Cofnijmy się 15 lat wstecz. Obwodnicę Augustowa zaczęto planować mniej więcej w tym okresie, czyli jeszcze za czasów młodej demokracji, przestarzałych i prawdopodobnie w większości nie nowelizowanych ustaw będących spuścizną popeerelowską. Po piętnastu latach przygotowań, po wstąpieniu w szeregi Unii Europejskiej a więc również po przyjęciu unijnego programu „Natura 2000” zechciano wypompować z UE pieniądze i wybudować obwodnice by Augustowianom żyło się po prostu lepiej – i słusznie. Szkopuł w tym, że piętnaście lat przygotowań i budowa obwodnicy na zasadach określonych wcześniej są niezgodne z ustaleniami i warunkami jakie przyjęliśmy przystępując do bloku krajów UE a tym samym do programu Natura 2000.

    Jakie konsekwencje ze strony Komisji Europejskiej nam grożą?

    Komisja Europejska chce Polskę postawić przed Trybunałem Sprawiedliwości za nieprzestrzeganie ustaleń (też akcesyjnych). Efektem tego mogą być i prawdopodobnie będą wielomilionowe kary, łącznie z wycofaniem innych środków unijnych. Wycofanie tych środków to oczywiście jedno z założeń ale nie można zapomnieć też o tym, że staniemy się takim trochę niekonsekwentnym państwem a co za tym idzie – mało wiarygodnym. W polityce zagranicznej na pewno to nie pomaga a nawet utrudnia wiele rzeczy, choćby nawet w szukaniu i zawiązywaniu zdrowych relacji z państwami starej i nowej unii, ale również w szukaniu sprzymierzeńców na progu określania i przyjęcia wspólnej unijnej konstytucji. Taka niejasna sytuacja spycha nas niestety na margines krajów europejskich i oddala wizję jednego z większych rozgrywających w UE.

    Dlaczego tak się dzieje?

    Polska jest bardzo młodym krajem i paradoksalnie w tym jest największy kłopot. Od początku lat 90-tych do czasów obecnych przeszliśmy już bardzo poważną transformację, aczkolwiek mało w niej merytorycznej treści. Polska i Polacy wyciągnięci spod „okupacji sowieckiej” – ciężko inaczej nazwać, krótko nacieszyli się wolnością państwa całkowicie suwerennego, skądinąd buforowego między Rosją a Unią Europejską, wpadając – bądź co bądź w Unię Europejską. I bardzo dobrze się stało! Niestety za ogromną transformacją Polska, Polacy i kolejno przychodzące i odchodzące rządy nie nadążają. Ten efekt można zobaczyć począwszy od kultury zachowania i języka statystycznego „Kowalskiego”, poprzez kulturę i język poszczególnych ugrupowań rządzących, kończywszy – co najważniejsze, na niespójności prawa i dziurawych jak durszlak ustaw. Niestety kolejne rządy nie bardzo kwapią się do rozwiązywania problemów społecznych, upraszczania i jednolicenia prawa bowiem ważniejsze są wielomiesięcznie rozważania i raporty o WSI, niż ważne społeczne problemy. Poszczególne obozy rządzące nie zdają sobie sprawy z tego, że statystycznego Kowalskiego nie interesują agenci, natomiast interesują bardzo żywo sprawy z którymi borykają się od pierwszego do pierwszego każdego miesiąca. Te działania które nie interesują społeczeństwa, lub interesują w bardzo niewielkim stopniu niestety są obiektem zainteresowań polityków kolejnych rzadów a to dlatego by złapać i powiesić przeciwnika, ba, wroga politycznego na jakimś haku.

    A co ma z tym wspólnego Dolina Rospudy?

    Bardzo wiele. Problem z obwodnicą Augustowa jest konsekwencją zaniedbań władz lokalnych bo jak inaczej nazwać można fakt, braku chociażby sygnalizacji świetlnej w dwudziestotysięcznym mieście w XXI wieku. To jeden z zarzutów ale jeden z najpoważniejszych. Obwodnica dla Augustowa to jeden ze środków „łzawiących” w rękach samorządów by rozmydlić prawdę o nieskuteczności i niekompetentności w oczach społeczeństwa. Dolina Rospudy zaczyna być symbolem nieskuteczności władz, począwszy od samorządowych, kończywszy na najwyższych.

    A tymczasem...

    U progu podjęcia jednej z najważniejszych decyzji dla społeczeństwa, Premier Jarosław Kaczyński, chce umyć ręce od decyzji i jej późniejszych konsekwencji rozpisując referendum. Można to nawet zrozumieć bo cokolwiek by nie zrobił w obecnej sytuacji parcia z jednej strony może stracić poparcie dwudziestotysięcznego miasta Augustowa – niedopuszczając do budowy obwodnicy, z drugiej bardziej licznych środowisk przyrodniczych i naukowych – dopuszczając do budowy obwodnicy, w przyszłych wyborach do parlamentu. Bardzo szybko, bo zaledwie półtora roku od powołania, Premier wykazuje swoją słabość chcąc rozpisać referendum. Najbardziej śmieszny jest fakt, że premier i rząd wpadł we własnoręcznie wykopaną dziurę zajmowania się w Polsce tym czym nie powinno się zajmować a bynajmniej nie w stopniu uniemożliwiającym poważne działania gospodarczo-społeczno-polityczne.

    A co na to inni politycy?

    Oczywiście nie wypowiadają się w sprawie Rospudy w ogóle. W innych sprawach, np. „łowców skór” bardzo chętnie i żywo brali udział ale nie w tej, dlaczego? Można tylko snuć domysły, że obwodnica w Dolinie Rospudy w obecnym kształcie jest ich własnym pomysłem, niosącym za sobą ogromne dla nich pieniądze, dlatego milczą by się nie narazić wrogom politycznym lub by nie padły na nich nawet podejrzenia. W praktycznie każdym środowisku krążą plotki a niektóre być może nawet udokumentowane, że politycy (w tym również lokalni samorządowcy), wykorzystywali i wykorzystują swoją wiedzę, oraz stanowisko do osiągnięcia korzyści majątkowych – CBA ma co robić. Nie sposób również pominąć domysły, że przy tak gigantycznym przedsięwzięciu (budowa obwodnicy), które na początku miało kosztować 150 mln złotych a w obecnym kształcie zakłada się, że będzie kosztowało minimum 500 mln zł (na etapie budowy), maczali ręce ludzie małego pokroju, tzw. bogaczy z przypadku, którzy znając trasy przeprawy obwodnicy wykupywali za bezcen tereny i bogacili się na etapie wywłaszczeniowym. To oczywiście są tylko domysły ale trzeba sobie zdać sprawę, że obecny rząd walcząc z niechlubnymi ludźmi PRL’u pod dumnie brzmiącymi hasłami deubekizacji, czy dekomunizacji, zapomina trochę, że w latach 90-tych też były przekręty a Dolina Rospudy a zwłaszcza sposób podejmowania decyzji, rozpisywania przetargów, czyli całego procesu na przestrzeni 15 lat, też może mieć przejawy korupcyjne, przy których afera Rywina może wyglądać jak śmieszny incydent. Na szczęście Premier na wniosek Prezydenta, wydelegował CBA do siedziby białostockiego oddziału GDDKiA.

    Jak się to skończy?

    Doprawdy nie mam pojęcia ale jednego jestem pewien. Od mojego Premiera, bądź co bądź delegowanego do sejmu, później na stanowisko premiera, z ramienia mojego głosu, wybranego w demokratycznych wyborach, będącego pod bezwzględnym obowiązkiem przestrzegania prawa Polskiego, Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, prawa Unii Europejskiej, dobrych obyczajów, dobra narodu polskiego, oczekuję:
    1. Natychmiastowych działań zmierzających do wyjaśnienia wszystkich spraw dotyczących budowy obwodnicy,
    2. Natychmiastowych działań zmierzających do wyjaśnienia spraw dotyczących zagrożeń zdrowia i życia mieszkańców Augustowa, w tym również braku niezbędnych zabezpieczeń szlaków transportowych.
    3. Natychmiastowych i samodzielnych decyzji w sprawie wstrzymania budowy obwodnicy Augustowa w obecnym kształcie i przygotowania planu alternatywnego.

    W przeciwnym razie, nie wykonanie tych kroków będzie świadczyło o:
    - złej woli politycznej,
    - niekonsekwencji politycznej,
    - niekompetentności politycznej,
    - świadomym narażeniu społeczeństwa na straty materialne,
    - świadomym narażeniu społeczeństwa na straty moralne,
    - świadomym narażaniu społeczeństwa na utratę zdrowia i życia.

    Społeczeństwo czeka Panie Premierze na mocnego i mądrego Premiera!
    Natura czeka Panie Premierze na mądre rozwiązania i ochronę!

    A Pan będzie czekał na poparcie w przyszłych, rychle zbliżających się wyborach...
    A Ja będę pamiętał bardzo, bardzo długo...

    Z Poważaniem
    zoomaniak
Komentarze (1)
O mnie
zoomaniak
"Świat bez wariatów byłby nienormalny"
Najnowsze komentarze
2014-05-27 17:45
guvfgadjvgfadjklugf:
PSOJ Nasze Jeże wiesza psy na Kuziomskim
idiotko bylas tam? ten facet uratowal moje zwierze, wiez lepiej waz slowa
2013-10-21 10:23
rtvagd.net:
PSOJ Nasze Jeże wiesza psy na Kuziomskim
extra blog
2009-12-07 22:05
aknk:
PSOJ Nasze Jeże wiesza psy na Kuziomskim
A przez chwile pomyślałeś kto ma je zabrać, gdzie, i za czyje pieniądze? Jakoś nie widać tłumów[...]
Kategorie
Polityka Przyroda Sport
Archiwum
Rok 2011
Rok 2009
Rok 2008
Rok 2007